terça, 16 agosto 2016 15:17

Piotr Gruszka: w oczach chłopaków widać ogień

Escrito por
Classifique este item
(0 votos)

W środę polscy siatkarze zmierzą się w ćwierćfinale z USA. Szanse naszych reprezentantów ocenił dla "Przeglądu Sportowego" Piotr Gruszka. Polacy odpadli z igrzysk w Pekinie po porażce z Włochami w ćwierćfinale, ale Gruszka który doskonale pamięta tamto spotkanie, chciałby żeby Polacy trafili na nich także w Rio.

– Przed rozpoczęciem igrzysk mówiłem, że chciałbym żebyśmy w ćwierćfinale zagrali z Włochami. Nic straconego, bo możemy się z nimi spotkać w półfinale. Jestem pewien, że chłopaki jeszcze o tym nie myślą, tylko są maksymalnie skoncentrowani na najbliższym spotkaniu – podkreśla Piotr Gruszka, 450-krotny reprezentant Polski.

W środę o godzinie 19:00 czasu polskiego, Polacy zmierzą się w ćwierćfinale z USA. Tej fazy Biało-Czerwoni nie przeszli w trzech ostatnich olimpijskich występach. Mistrzowie świata powalczą o to, by przełamać olimpijskiego pecha, choć w ćwierćfinale trafili na drużynę która mimo porażki w dwóch pierwszych meczach fazy grupowej, będzie się rozkręcać. – Ja nie mam obaw, bo od początku wiedzieliśmy że czeka nas silny rywal w ćwierćfinale. Ten też nam nic nie daje. To przepustka do kolejnego etapu, ale medalu jeszcze nam nie zapewni.

- Amerykanów się nie boimy. Zaczęli te igrzyska od porażek, ale rozwinęli skrzydła. Trzeba się dobrze spisać w odbiorze zagrywki. Amerykanie świetnie serwują i mają mocny środek. My z tym blokiem środkowych mamy problemy, choć o dziwo mimo to bardzo dobrze bronimy. Dlatego trzeba Amerykanów odrzucić od siatki. Z Argentyną się to udało, ale też oni nie są tak wysokim zespołem i ich blok nie jest aż tak groźny. Jedno jest pewne: ćwierćfinał igrzysk to będzie pierwszy mecz o wysoką stawkę od dłuższego czasu i taki, na który bardzo długo czekaliśmy – mówi Gruszka, który na swoje pierwsze igrzyska pojechał do Atlanty.

Były kapitan reprezentacji Polski podkreśla jak ważna jest rola rezerwowych trenera Stephane'a Antigi, których to selekcjoner chętnie wprowadza na boisko w Rio. – Z przyjemnością ogląda się naszą drużynę. Pozytywem jest dla mnie postawa Rafała Buszka. kiedy wchodzi na boisko, to nie ma różnicy w jakości gry, a momentami jest ona nawet znacznie lepsza. Cieszę się, że w meczu z Kubą który musiał się odbyć i trzeba było go wygrać, pojawił się na dłużej Piotr Nowakowski. On musi łapać rytm gry – podkreśla Gruszka.

Mistrz Europy i wicemistrz świata podkreśla, że forma naszych zawodników cieszy bardziej niż w tegorocznych występach w Lidze Światowej. – To nie jest tak, że czekamy aż zaczną dobrze grać. Tak po prostu jest. Wszystko, co do tej pory nie ma żadnego znaczenia. Trzeba walczyć, ale nie powinien ich paraliżować strach przed tym, że teraz przegrana oznacza powrót do domu. Oni są głodni wygrywania i mają ogień w oczach – podkreśla Piotr Gruszka.

Rozmawiała: Edyta Kowalczyk

Ler 308 vezes Modificado em terça, 16 agosto 2016 15:23

Deixe um comentário

Make sure you enter all the required information, indicated by an asterisk (*). HTML code is not allowed.

cpr certification online
cpr certification onlinecpr certification online

Login